Praca z OK zeszytem w klasie przedszkolnej (,,0’’)


Podczas swojej rocznej pracy w tzw. „zerówce” stosowałam ocenianie kształtujące. Zaczęłam od wprowadzenia OK zeszytu, który dziś mogę nazwać ,,pierwszym OK zeszytem” tych dzieci. Był to zwykły 60 kartkowy mały zeszyt, codziennie noszony przez dzieci do domu. W „zerówce” nie ocenia się dzieci stopniami. Dlatego dziecko i jego rodzice mogą skupić się na nabywaniu umiejętności. Nauczyciel może mieć częsty kontakt z rodzicami, ponieważ codziennie odbierają oni dzieci ze szkoły. Priorytetem stało się dla mnie zwrócenie ich uwagi na to, czego uczy się ich dziecko w szkole. Temu właśnie celowi posłużył mi OK zeszyt.

 

Podczas moich zajęć uczniowie klasy zerowej sami układali cele i kryteria sukcesu na podstawie piktogramowych ilustracji przygotowanych przeze mnie. Piktogramowe ilustracje celów i kryteriów sukcesu wisiały na tablicy w czasie trwania całego bloku tematycznego. Dla dzieci było widoczne, co i jak dokładamy ,,cegiełka po cegiełce” do tego, czego już się nauczyliśmy. Natomiast podczas podsumowania umiejętności nabytych wokół realizowanego bloku, piktogramy pomagały odnieść się do konkretów. W OK zeszycie wklejane były karteczki z wydrukowanymi celami i kryteriami, by rodzice po powrocie do domu mogli o nich porozmawiać z dzieckiem, powtórzyć to, czego uczyło się ono podczas zajęć. Znajdowały się tam również karteczki z poleceniem do zadań i kryteria do prac weekendowych dotyczących np. usprawniania ręki, pisania szlaczków itp. Wszystko po to, aby rodzice mogli uczestniczyć w procesie uczenia się swoich dzieci.

 

Raz lub dwa razy w miesiącu wpisywałam w OK zeszyt ucznia czteroelementowe informacje zwrotne na temat zdobywanej przez ucznia umiejętności lub pracy dziecka (np. dzielenia wyrazów na sylaby, wyróżniania głosek itp.). Dzięki temu rodzice wiedzieli, nad czym i w jaki sposób mają pracować z własnym dzieckiem, aby mu pomoc w nauce. Tak wyglądały moje pierwsze kroki z OK zeszytem w „zerówce”. Myślę, że w przyszłości mogłabym udoskonalić pracę tą metodą. Przed wszystkim stawiałabym na samodzielność dzieci w prowadzeniu zeszytu – pozostawiłabym więcej miejsca na ich inicjatywę. W klasie zerowej nauczyciel może wygospodarować czas na zastanowienie się wspólnie z dziećmi nad tym, czego chcą się uczyć następnego dnia. Można przedstawić dzieciom propozycje na ilustracjach i wspólnie zadecydować. To włącza nawet tak młodych uczniów w proces nauczania. Można uszczegółowić plany, by powstały kryteria sukcesu. Wtedy cele i kryteria tworzą same dzieci. Wiem, że dzieci w tym wieku bardzo lubią rysować. Warto to wykorzystać podczas pracy OK zeszytu. Twórcza praca dziecka i wizualizacja tego, czego się uczy, wzmacnia przekaz tego, o czym się uczy.

 

Jako przykład przytoczę pracę – rysunek dziewczynki (wiek 5,5 roku) ilustrujący, w jaki sposób gra gitara. Dziewczynka sama wymyśliła i w rysunku zastosowała wykres graficzny ukazujący to, czego się wcześniej dowiedziała, począwszy od rysunku ręki po ,,fale” rozchodzące się w pudle rezonansowym.

   

Dzieci w wieku przedszkolnym bardzo często wychodzą na spacery, są w bezpośrednim kontakcie z przyrodą. Rysunkowe obserwacje mogą zamieszczać w OK zeszycie. Mogą zresztą nie tylko coś narysować, ale również ,,podpisać”, wybierając do przyklejenia odpowiednie podpisy – drukowane wyrazy przygotowane przez nauczyciela. W ten sposób już ćwiczymy czytanie. Inny sposób to samodzielne podpisanie ilustracji za pomocą gotowych liter drukowanych (np. samoprzylepnych). Ćwiczymy – w kontekście poznawanych umiejętności – na przykład: umiejętność analizy i syntezy słuchowej i wzrokowej, rozpoznawania i utrwalania liter oraz umiejętność czytania prostych wyrazów.  Rysunek wykonany przez dziecko pomoże na pewno łatwiej zapamiętać mu liczbę sylab czy głosek w wyrazie, jeśli pod swoim rysunkiem namaluje kreseczki lub kółeczka i (jeszcze!) poprzez rozmowę z kolegą/koleżanką, czy pracę wzorcową, sprawdzi poprawność swojej pracy. Podobnie rzecz się ma z pojęciami matematycznymi. Dzieci również mogą je ilustrować rysunkami, przyklejać z kolorowego papieru figury zaobserwowanych np. zwierzątek lub rzeczy, a następnie określać ich liczbę, stemplować, przyklejać gotowe cyfry, podpisywać drukiem. Mogą graficznie przedstawiać zadania tekstowe, uczyć się na podstawie wykonywanych w zeszycie ilustracji dodawania i odejmowania. Najbliższe otoczenie jest dla dziecka punktem wyjścia do wszelkich działań. Również zastosowanie TIK, czy książek dla dzieci, może być przyczynkiem do twórczej pracy dziecka w OK zeszycie.

 

Zeszyt nie był dla mich uczniów dodatkowym obciążeniem, gdyż to rodzice zanosili go do domu. Dzięki temu, że dziecko może nim się posługiwać również poza szkołą, jest uzupełniany o różne ciekawostki, które dziecko razem z rodzicem wyszukało. To pomaga dzieciom utrwalać wiadomości.

 

Pokusiłabym się również o twórcze ilustrowanie przez dzieci celów zajęć za pomocą wymyślonych przez siebie rysunków czy piktogramów, jak również ilustracji zagadek. Zdaję sobie sprawę, że zapewne ładniej wyglądają karty pracy skserowane przez nauczyciela z podręczników. Jednak moim zadaniem nie o piękno zeszytu tutaj chodzi, ale o przeżycia emocjonalne dziecka i o jego twórcze podejście do nauki, które powinno opierać się na tych emocjach, na chęci poznawania świata, na wewnętrznej ciekawości dziecka (charakterystycznej dla tego wieku, wzmacniającej wewnętrzną motywację do uczenia się). Wiara rodzica, nauczyciela i ucznia w twórcze możliwości dziecka sześcioletniego ,,na starcie – progu”, jeszcze przed wejściem do szkoły, może pomóc dziecku odczuwać radość z uczenia się także w późniejszych latach szkolnych. Prowadzony w „zerówce” OK zeszyt zmienia sposób myślenia rodzica z: ,,na jaki stopień dziecko umie” na ,,czego się nauczyło”. Stanowi on bowiem dowód dla rodzica, że jego dziecko uczy się pomimo braku stopni i że ta nauka (w której często uczestniczy także rodzic) jest nie tylko radością, ale i dobrą zabawą.

 

 

Maria Lewandowska