Ocenianie kształtujące a wzmacnianie wychowawczej roli szkoły


Czy ocenianie kształtujące może pomóc nauczycielowi stać się skutecznym wychowawcą?

W mojej pracy pedagoga szkolnego i terapeuty na co dzień wykorzystuję ocenianie kształtujące zarówno w pracy z całymi klasami, jak i z pojedynczymi uczniami i zawsze zaczynam ją od postawienia celów.

W pracy wychowawczej trzeba wiedzieć, w jakim kierunku zmierzamy i co chcemy osiągnąć – czyli należy postawić cel.

Jaki zatem ma być cel, aby uczniowie zaangażowali się w jego realizację?

  • Warto, aby był określony wspólnie z uczniem, a nawet, aby to sam uczeń go sformułował – dzięki temu jest szansa, że weźmie odpowiedzialność za jego osiągnięcie.
  • Powinien opisywać pożądane zachowanie i być sformułowany w pozytywnym języku np.: ”Będę systematycznie uczył się historii”, a nie: „Nie dostanę żadnej jedynki z historii w tym miesiącu” – dzięki temu uczeń wie, do czego zmierza i widzi efekt własnych działań.
  • Ważne jest także, aby uczeń zastanowił się, dlaczego ten cel jest dla niego ważny. Uczeń może chcieć systematycznie uczyć się historii, bo chce znać dzieje Polski i jej sąsiadów. A może chcieć się jej uczyć, żeby móc zaimponować kolegom w trakcie dyskusji na ten temat.
  • Możliwy do osiągnięcia przez uczniów – raczej prostszy niż za trudny. Warto, aby sukces w realizacji był możliwy do osiągnięcia dość szybko, szczególnie na początku pracy tą metodą łatwiej osiągnąć cel: „Będę odrabiał prace domowe z matematyki przez miesiąc”, niż: „Będę najlepszy z matematyki w klasie”.
  • Sprawdzalny, ale niekoniecznie mierzalny. W obszarze wychowawczym nie wszystko udaje się precyzyjnie zmierzyć. Miarą sukcesu dla nieśmiałego ucznia może być to, że ma on poczucie swobodniejszego wypowiadania się na forum klasy.

 

 

Po określeniu celu warto zastanowić się, po czym uczeń pozna, że go zrealizował – czyli sformułować kryteria sukcesu.

Jeśli stawiamy cel: „Będę systematycznie uczył się historii”, kryteria sukcesu mogą brzmieć:

"Przez najbliższy miesiąc:

  • na każdej lekcji historii mam odrobione zadanie domowe."
  • jestem przygotowany do każdej lekcji historii zgodnie z wytycznymi nacobezu."
  • jestem przygotowany na każdy sprawdzian i test (zgodnie z nacobezu)."

Bardzo ważne jest określenie przedziału czasowego, w którym zostanie zrealizowane nacobezu . Będzie to istotne przy weryfikacji celu przez ucznia.

Na początku warto określić krótki przedział czasowy, aby móc świętować sukces, a nie przeżywać porażkę przez to, że nie udało się „trzymać” celu.

Uczeń określa cele i kryteria samodzielnie w indywidualnej asyście wychowawcy lub nauczyciela. Zostają one zapisane wraz z terminem przeznaczonym na ich osiągnięcie.

Po ich ustaleniu trzeba pomóc uczniom w zaplanowaniu działań przydatnych przy realizacji celu w zaplanowanym terminie.

I znowu rolą wychowawcy jest wsparcie uczniów w podjęciu samodzielnej decyzji. Narzucanie z zewnątrz zobowiązań nie jest skuteczne.

Lepiej, aby uczeń zaplanował realną zmianę, niż aby zobowiązał się do czegoś, co ma małe szanse powodzenia.

Jeśli agresywny uczeń postanowi np. że jego celem w tym miesiącu jest zmniejszenie swojej agresji, a kryterium ustalił jako zaprzestanie demonstrowania złości publicznie, to działanie w postaci: "Powstrzymam się od kopania drzwi przy wchodzeniu do klasy" jest wystarczające. Nauczyciel powinien się z tego ucieszyć, a nie być rozczarowanym tak małym postanowieniem.

Po wdrażaniu działań czas na informację zwrotną. Zapraszam do kolejnej części artykułu za miesiąc, w którym napiszę o tym więcej

Zainteresowanych pogłębieniem tematu i przeniesieniem go na grunt własnej szkoły zachęcam do zapoznania się ze szkoleniami SUS:

 

Autorką artykułu jest Izabela Jaskółka-Turek (pedagog szkolny w Miejskim Zespole Szkół nr 1 w Będzinie, prowadzi zajęcia dodatkowe dla uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, niepełnosprawnych, dyslektycznych i agresywnych, z CEO współpracuje od 2001 roku).