Mój potencjał eksSPLOdował! :)


Paweł Gorczyca

Dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Złotoryi

Absolwent SPLO

Niedawno broniłem pracę dyplomową na Uniwersytecie Ekonomicznym dotyczącą „finansów w oświacie” jak się można domyślić, ze względu na temat, nie miałem wiele do powiedzenia…Tym razem było inaczej – zabrakło mi czasu, tak wiele chciałem przekazać, tak wielu osobom podziękować...

Święto KULTURY I NAUKI

Przez dwa dni 11-12 czerwca warszawski PKiN jeszcze chyba nigdy tak bardzo nie zasłużył sobie na swoją nazwę. Kilkudziesięciu dyrektorów słuchaczy Studiów Podyplomowych Liderów Oświaty spotkało się aby podsumować dwuletnie poszukiwanie zmian mających na celu poprawę jakości pracy szkół. Dwa lata nieustającego dialogu z wykładowcami, dyrektorami konsultantami, słuchaczami i przede wszystkim w gronie swoich nauczycieli mającego na celu wprowadzeniu zmiany w uczeniu się uczniów i ich nauczaniu. Dialogu opartego na szacunku, pasji uczenia się i chęci dzielenia się wiedzą. Dwa lata, które były bardzo intensywne, inspirujące, i…. trwały zbyt krótko. Jeszcze nie tak dawno rektor Collegium Civitas prof. Stanisław Mocek witał nas wykładem inaugurującym na temat potrzeby działań edukacyjnych w zakresie partycypacji społecznej. Danuta Sterna zaznajamiała nas ze strategiami Oceniania Kształtującego. Prof. Andrzej Blikle przestrzegał przed zarządzaniem za pomocą „kija i marchewki”. prof. Joanna Madalińska-Michalak tłumaczyła nam na czym polega efektywna praca zespołów nauczycielskich. Dr Beata Matyjas mówiła o interakcji skupionej na temacie. Prof. Małgorzata Żytko wskazywała jak ważne są kompetencje komunikacyjne uczniów, a już Jacek Strzemieczny szef CEO żegnał się z nami przypominając o niezwykle ważnym elemencie - partnerstwie w edukacji… Zbyt szybko to minęło.

 

Jesteście dla mnie ważni!

 Te dwa dni to były ostatnie momenty (w ramach studiów), kiedy każdy z nas, powtarzając za Janem Potworowskim, mógł swoim kolegom powiedzieć „jesteście dla mnie ważni”! Przez długie godziny w sobotę i niedzielę prezentowaliśmy efekty swoich działań ujętych w pracach dyplomowych. Ponieważ studia wyjątkowe również „obrony prac” miały nietypowy charakter. Niczym skaldowie (zgodnie z zalecaniem Sir Tim’a Brighous’a z jednej z lektur obowiązkowych na SPLO) opowiadaliśmy w obecności wszystkich słuchaczy z grupy o naszych zmianach. Zarówno małych (przeprowadzonych wg zasady „czasami mniej znaczy więcej”) dotyczących  pojedynczych elementów, takich jak wyznaczanie celów w języku ucznia, określanie kryteriów sukcesu, udzielanie informacji zwrotnej czy podsumowanie lekcji. Jak również dużych,  kompleksowych zmian dotyczących organizacji pracy całych placówek, zarówno w sferze organizacyjnej (jak np. budowa zespołów nauczycielskich świadomie organizujących procesy uczenia się uczniów), jak i metodycznej (jak np. wprowadzenie wszystkich strategii OK). Nie miało znaczenia czy prezentujący jest z małej 3 oddziałowej szkoły podstawowej, niepublicznego gimnazjum, szkoły specjalnej czy też olbrzymiego zespołu szkół dla kilkuset uczniów. Po każdej „opowieści” bez trudu można było wpisać w kartę informacji zwrotnej „co biorę dla siebie, za co chciałbym pogratulować i co ewentualnie radziłbym jeszcze zrobić”. Sposób zakończenia SPLO sprawił, że każda minuta spotkania została wykorzystana na dzielenie się wiedzą.

Z pieśnią na ustach

Nie zabrakło elementów humorystycznych - rzadko się zdarza, aby studenci przed obroną uspokajali się wspólnym śpiewem, wzruszających – kiedy padały słowa podziękowania dla mentorów i partnerów w zmianie, ale i dramatycznych – kiedy (w mojej grupie) po ostatniej prezentacji wysłuchaliśmy niesamowitej opowieści naszej koleżanki - trenerki mistrzowskich mażoretek, która ze łzami w oczach mówiła o zmianie, o cierpliwości, o pasji i sukcesie w życiu. To była wspaniała klamra naszych dwuletnich wysiłków.

Potencjał ekSPLOdował

Na koniec Jan zabrał nas w rejs statkiem Santa Maria do krainy „nie bój się błędów”, Laura Piotrowska kierownik naszych studiów obdarowała nas książką, pamiątkowymi długopisami (w etui z motywem heksów – jakże by inaczej) oraz słowem „wybieram”. Zachęcając nas do kontynuowania zmian i wybierania wciąż nowych dróg rozwoju.

 Cóż, po dwóch latach studiów mogę spokojnie napisać: mój potencjał eksSPLOdował! :)