Dobra lekcja?


W marcu i kwietniu w Warszawie odbyły się warsztaty dla nauczycieli będącymi kandydatami na mentorów w nowym projekcie, dotyczącym kształcenia przyszłych nauczycieli. Były to kolejne warsztaty przeprowadzone przez CEO dla tej grupy. Podczas wcześniejszych spotkań nauczyciele wspólnie planowali lekcje, kolejnym krokiem było ich przeprowadzenie, a jeszcze kolejnym ich omówienie. I to właśnie było celem marcowych i kwietniowych warsztatów.

Cykl omówienia wyglądał następująco:

  • Autor mówi o tym, co jego zdaniem mu się udało
  • Obserwatorzy mówią, co według nich było mocną stroną lekcji
  • Autor zadaje pytania obserwatorom
  • Uczestnicy zadają pytania organizacyjne autorowi
  • Autor odpowiada na pytanie: Co bym teraz w tej lekcji zmienił?
  • Obserwatorzy przedstawiają modyfikacje, które warto byłoby ich zdaniem wprowadzić
  • Autor wybiera te modyfikacje, które uważa za korzystne

Swoimi wrażeniami z warsztatów dzieli się z nami Danuta Sterna, ekspertka i trenerka CEO:

Na naszych spotkaniach przyszłych obserwowaliśmy często te same scenariusze lekcji, ale lekcji prowadzonych przez różnych nauczycieli i w różnych klasach. Każdy ze współautorów scenariusza dopasował go do potrzeb swoich uczniów i zmodyfikował zadania tak, aby były odpowiednie. Niby te same lekcje, ale o różnej dynamice, o różnych zadaniach i różnej zwartości materiału i o różnym udziale uczniów.

Obejrzeliśmy kilka lekcji wprowadzających do tematu ułamków. Zaplanowane było zadanie w postaci odnajdowania części (ułamka) prostokąta, którą stanowi inna figura. Niby to samo zadanie, ale każdy z nauczycieli zrealizował je inaczej. Była zróżnicowana liczba osób w grupie, były inne figury do rozpatrzenia i była też inna dynamika. Na jednej z lekcji uczniowie wykonywali poszczególne części zadania po kolei, a w innej całe zadanie przedstawiono wspólnie.

To niezwykle intersujące nie tylko dla autorów lekcji, ale też osób, które prowadziły lekcje na inny temat. Trzem nauczycielkom udało się przeprowadzić z uczniami kolejno tę samą lekcję, a po każdej scenariusz został zmodyfikowany i udoskonalony. Jest to znany w świecie model pracy nauczycieli pod nazwą – „japoński model lekcji”. Tak pracuje wielu nauczycieli w japońskich szkołach podstawowych.

Jestem pod wrażeniem tych spotkań i bardzo żałuję, że o tej metodzie doskonalenia dowiedziałam się i ją wypróbowałam tak późno - dopiero, gdy skończyłam pracę w szkole. Teraz pozostaje mi tylko doskonalenie mojego warsztatu trenerskiego. Nagrywam więc fragmenty moich szkoleń, a następnie analizuję je razem z innymi trenerami.

Moim zdaniem, nagrywanie, a następnie analizowanie nagranej lekcji, to najlepsza metoda doskonalenia warsztatu pracy nauczyciela. Nie jest to łatwe zadanie. Samodzielne wystawienie się na ocenę (nawet kształtującą), a nawet pierwsze obejrzenie siebie samego na filmie bywa dużym wyzwaniem. Jednak jest wyzwaniem wartym realizacji. Okazuje się, że to doświadczenie daje wiele korzyści, i że do następnego przystępuje się już z mniejszą obawą. Łatwiejsze, choć równie cenne, jest obserwowanie nagrania lekcji innego nauczyciela i jej omawianie. Włączamy wtedy refleksję nad znaczeniem dobrej lekcji i uczymy się obserwując warsztat innych nauczycieli. Ale przede wszystkim wspólnie odnajdujemy te miejsca w lekcji, gdzie uczniowie naprawdę uczą się.

Polecam te metodę i jednocześnie doceniam „skok na głęboką wodę” naszych przyszłych mentorów.

W warsztatach wzięli udział nauczyciele z warszawskich szkół, którzy są kandydatami na mentorów w nowym projekcie, dotyczącym kształcenia przyszłych nauczycieli.

Projekt związany jest z planami powołania przez Fundację Dobrej Edukacji i Polsko-Amerykańską Fundację Wolności przy współpracy z Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie innowacyjnej instytucji kształcenia nauczycieli. Partnerem projektu jest doświadczone i prestiżowe Kolegium Nauczycielskie (Teachers College) działające na nowojorskim Uniwersytecie Columbia, które kształci nauczycieli we współpracy z siecią tak zwanych „szkół klinicznych” oraz pracującymi w nich nauczycielami-mentorami. W „szkołach klinicznych” przyszli nauczyciele zdobywają doświadczenia praktyczne.

oprac. Magdalena Pater